Izako Boars po dwóch meczach w ESL Mistrzostwach Polski miało zaledwie jeden punkt, ale dziś siedmiokrotnie powiększyło swój dorobek, bo na konto organizacji Piotra "izaka" Skowyrskiego wpadł komplet oczek za dwumecz z Pompa Teamem. Dziki zaprezentowały jednak dwa różne oblicza – po męczarniach w pierwszym starciu gładko pokonały rywala w drugiej potyczce.

Pompa Team 14 : 16 Izako Boars

(3.  kolejka ESL Mistrzostw Polski)
14 11 Nuke 4 16
3 11

Choć Pompa tego wieczoru rozpoczęła rywalizację w roli terrorystów, nie przeszkodziło jej to w objęciu szybkiego prowadzenia. I to nie byle jakiego, bo z każdą minutą różnica dzieląca obie formacje rosła i taki stan utrzymał się praktycznie do samego finiszu pierwszej połowy. Doskonale dysponowane PT wychodziło z tarczą z większości pojedynków, co oczywiście pozwoliło usadowić się w bardzo komfortowej pozycji przed zmianą stron – tablica wskazywała bowiem 11:4 na korzyść o Mikołaja "Mikiego" Szemraja i spółki. Niemniej do triumfu w całej rozgrywce potrzebnych było jeszcze kilka istotnych kroków, ale postawienie ich przyszło Pompie z ogromnym trudem. Izako Boars wszak wreszcie przebudziło się i zaczęło pogoń za wynikiem. Coś, co wydawało się jeszcze kilkanaście minut wcześniej niemożliwe, stało się prawdą – popularne Dziki nie tylko pozbyły się jakichkolwiek strat, lecz również w ostatniej chwili przechyliły szalę na swoją korzyść, inkasując pełną pulę.


Aktualne informacje o ESL Mistrzostwach Polski Wiosna 2021 znajdziesz w naszej relacji:


Izako Boars 16 : 11 Pompa Team

(3.  kolejka ESL Mistrzostw Polski)
16 8 Inferno 7 11
8 4

Po krótkim odpoczynku po niewątpliwie sporych emocjach w pierwszym pojedynku przyszedł czas na batalię na Inferno. Tam obraz gry zdecydowanie różnił się od tego, jaki oglądaliśmy wcześniej. Tym razem Izako Boars kontrolowało wydarzenia na serwerze i skrupulatnie powiększało swój dorobek. Mateusz "TOAO" Zawistowski i koledzy grali jednak po stronie atakującej, a mając w pamięci ich problemy w obronie na Nuke'u, trudno było wyrokować, jak dalej potoczy się to spotkanie. Zresztą nim ci mogli skupić się na obronie, zaprzepaścili dużą część ze swojej przewagi, która przed zmianą stron stopniała ledwie do jednego oczka. Niemniej taki obrót spraw nie zdemobilizował graczy IB, którzy po paru minutach otrząsnęli się i szybko wrócili na zwycięską ścieżkę. Pompa była bezradna wobec doskonale zorganizowanej defensywy rywala, raz po raz przeprowadzając nieskuteczne ataki. To nie mogło skończyć się dobrze dla jedynej dwunarodowościowej piątki w ESL MP – i nie skończyło, bo drugi raz tego wieczoru powody do celebracji miały Dziki, marnując jeszcze po drodze kilka punktów meczowych.

Kolejne mecze w ramach ESL Mistrzostw Polski już jutro od 18:30. Po więcej informacji na temat tego sezonu krajowego czempionatu zapraszamy do naszej relacji tekstowej, która znajduje się pod tym adresem.