STS
fot. ESL/Bart Oerbekke

Izako Boars z byalim w składzie dwukrotnie dzielą się punktami z Wisłą

Izako Boars, w którym awaryjnie miejsce niedysponowanego Michała „mono” Gabszewicza zajął Paweł „byali” Bieliński, na pewno mają powody, by czuć się rozczarowani. Zespół ten dwukrotnie bowiem prowadził dziś z Wisłą All iN! Games Kraków w ESL Mistrzostwach Polski i dwukrotnie pozwolił rywalom doprowadzić do remisu.

Izako Boars 15 : 15 Wisła All iN!

(ESL Mistrzostwa Polski – 8. kolejka)
15 6 Dust2 9 15
9 6

Poniedziałkowy pojedynek rozpoczął się od pistoletówki zdobytej przez Izako Boars. Dla Dzików były to jednak tylko miłe złego początki, bo bardzo szybko do głosu doszła Wisła. Podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego mieli ten atut, że grali w obronie i skrzętnie z niego skorzystali. Biała Gwiazda bowiem bardzo szybko wypracowała sobie znaczącą przewagę, która w szczytowym momencie wynosiła aż sześć rund. Wtedy wydawało się, że niewiele może jej zagrozić, zwłaszcza że Dziki wyglądały na kompletnie zagubione. Niemniej stało się inaczej, bo jeszcze przed przerwą IB nieco zmniejszyło swoją stratę, odrabiając trzy oczka.

Ale to nie był koniec. Po przejściu na stronę CT byali i spółka kontynuowali triumfalny marsz i nie zatrzymali się nawet wtedy, gdy udało im się doprowadzić do remisu. Dla Dzików to było za mało. Zamiast tego nadal twardo parły przed siebie i ostatecznie zgarnęły aż jedenaście punktów z rzędu, przechodząc od rezultatu 3:9 do 14:9! Wisła była więc na deskach niczym bokser proszący o szybki gong kończący walkę. Ten jednak nie nastąpił i Wiślacy, co niespodziewane, znaleźli w sobie jeszcze ostatnie pokłady sił. To one pomogły im przełamać hegemonię rywali i zdobyć się na ostatni zryw, który rzutem na taśmę pozwolił im doprowadzić do remisu 15:15.

Wisła All iN! 15 : 15 Izako Boars

(ESL Mistrzostwa Polski – 8. kolejka)
15 7 Vertigo 8 15
8 7

Po kilkunastu minutach przerwy oba zespoły przeniosły się na Vertigo, na którym lepszy start zanotowała Wisła. Podopieczni krakowskiego klubu zręcznie wywalczyli kilkupunktową przewagę, którą nawet przez dość długi czas udało im się utrzymać. Nic jednak nie trwało wiecznie – grające po stronie CT Dziki Izaka w końcu scaliły swoją defensywę, która wreszcie była w stanie regularnie powstrzymywać ataki rywali. A to przełożyło się na znaczną poprawę wyniku, który jeszcze przed przerwą stał się korzystny dla graczy Bartosza „Hypera” Wolnego. To oni bowiem mogli pochwalić się prowadzeniem 8:7, chociaż niczego ono jeszcze nie przesądzało.

Izako Boars potrzebowali jakiegoś przełomu i ten nastąpił w połowie numer dwa, gdy udało im się wygrać pistoletówkę. To dało drużynie spory komfort psychiczny, a później także i finansowy, dzięki któremu powiększyła ona swoją przewagę. Co prawda nie od razu, bo do pewnego momentu Wiślacy byli jeszcze w stanie utrzymywać kontakt z przeciwnikami, ale z czasem odpadli z sił. IB natomiast skrzętnie to wykorzystało i dopisało do swojego konta kolejne oczka, zatrzymując się na wyniku 15:11. Wygrana Dzików była więc o krok, ale wtedy spełnił się najgorszy możliwy dla tej drużyny scenariusz – Wisła skuteczne ruszyła po comeback i ponownie, jak wcześniej na Duście2, ustaliła rezultat starcia na 15:15.


Za moment kolejne dziś dwumecze – w pierwszym Izako Boars podejmą Tarczyński Protein Team, w drugim zaś MAD DOG’S PACT zagra z HONORIS. Po więcej informacji na temat ESL Mistrzostw Polski Wiosna 2021 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

TPT walczyło, ale to było za mało. Anonymo umacnia się na prowadzeniu w ESL MP

Na Nuke'u pachniało niespodzianką, na Trainie wszystko przebiegło już zgodnie z tym, czego można było się spodziewać. Anonymo Esports rozpoczęło 8. ko...