STS
fot. ESL/Stephanie Lieske

karrigan: Jeśli lany ponownie staną się normalnością, możemy zostać kandydatem do tytułów

W środę po południu zawodnicy CS:GO FaZe Clanu przez niemal godzinę odpowiadali na pytania dziennikarzy zgromadzonych na wirtualnej konferencji prasowej przed fazą pucharową Intel Extreme Masters Cologne 2021. Międzynarodowa mieszanka gwiazd jest największym pozytywnym zaskoczeniem pierwszego od wieków turnieju lanowego, bo po serii co najwyżej przeciętnych rezultatów, w Niemczech zdołała odnaleźć właściwy rytm i awansowała do ćwierćfinału, w którym w piątek stanie w szranki ze światowym numerem jeden, czyli Gambit Esports. Nic więc dziwnego, iż reprezentanci FaZe swoje prasowe obowiązki wypełnili z uśmiechem na ustach. Nie szokuje także fakt, iż najwięcej do powiedzenia miał Finn „karrigan” Andersen. Najciekawszym wypowiedziom duńskiego prowadzącego poświęcamy zatem osobny artykuł.

CZYTAJ TEŻ:
NiKo o grze z huNterem-: Chcemy wspólnie walczyć o trofea przez resztę naszych karier

O aspiracjach FaZe przed i w trakcie IEM Cologne:

Kiedy zaczynasz turniej od fazy play-in, to twoim pierwszym celem jest oczywiście występ w turnieju głównym. Gdy udało nam się to osiągnąć w przekonującym stylu, czułem, że jeśli utrzymamy ten poziom, to dostaniemy się także do play-offów. (…) Przed przyjazdem nie celowaliśmy w mistrzostwo, ale teraz wierzymy, że mamy szansę zajść naprawdę daleko. Przed nami jednak trudna drabinka.

„Każdy w FaZe chce być najlepszy na świecie. Nie będę jednak kłamał – za nami trudne miesiące”

Każdy w tym zespole chce być najlepszy na świecie. Mamy odpowiednią jakość, by tak było. Nie będę jednak kłamał – za nami trudne miesiące, więc w ogóle nie zajmowaliśmy się tą kwestią. Chcemy po prostu zacząć grać lepszego CS-a, nabyć lepsze zgranie. Jednym z powodów, dla których przyszedłem do FaZe, jest chęć bycia w najlepszej ekipie na świecie i myślę, że tym samym kierowali się także Twistzz oraz olofmeister. Do tego dążymy, a gdyby było inaczej, nie bylibyśmy esportowcami. Zdajemy sobie sprawę, że przed nami długa droga, a miejsce w czołowej szóstce na IEM Cologne to krok w odpowiednim kierunku przed wakacyjną przerwą. Niedługo ruszy kolejny sezon, a jeśli lany ponownie staną się normalnością, w pewnym momencie możemy zostać kandydatem do tytułów. Nie wiemy jednak, czy to wydarzy się jutro, za trzy tygodnie czy za trzy miesiące.

Czy FaZe może albo nawet powinno zyskać najwięcej na kilkudniowej przerwie przed play-offami?

To trudne zagadnienie. To nasz pierwszy turniej, na którym mamy aż cztery dni wolnego. Każdy zespół prawdopodobnie wykorzysta ten okres w inny sposób. My najmocniej skupiamy się na utrzymaniu dobrej formy, pilnowaniu właściwej długości treningów i przygotowaniach indywidualnych. To zatem czas na drobne poprawki. Nie cierpię dokonywać dużych zmian na lanach, bo powinno się na nich wierzyć w rozwój drużyny wypracowany przed startem rozgrywek. Dla przykładu: wcześniej opowiadałem o naszej stronie terro – to jest coś, nad czym mogę teraz popracować. Poza tym kładziemy nacisk na jakość treningów przed piątkowym, arcyważnym meczem.


Wszystko o IEM Cologne 2021:


O motywacji, przepracowaniu i różnicach między coldzerą oraz olofmeisterem

Nie uważam, by wejście olofa za coldzerę było zastrzykiem motywacji. Od dnia, w którym dołączyłem do FaZe, zespół był bardzo zmotywowany i ciężko pracował. Nawet zbyt ciężko, bo przez 3-4 tygodnie mieliśmy bootcamp, na którym pracowaliśmy zbyt długo; codziennie od 10 rano do 2 w nocy. Z tego powodu porażki mocno nas dotykały. Nie było problemów z motywacją. olof wnosi do ekipy dodatkową aurę, uspokaja nas. Oczywiście cold to znakomity zawodnik, zapewne jeden z najlepszych na swojej pozycji, ale z nim w składzie nie dało się przyporządkować właściwych ról każdemu z graczy i brakowało nam zrozumienia. Na roszadzie pozycyjnie najwięcej zyskali rain oraz Twistzz i w tym kontekście możemy mówić o nowych pokładach motywacji.

O tym, jak karrigan zmienił się między pierwszym i drugim pobytem w FaZe

Gdy odchodziłem z FaZe, starałem się oczywiście dojść do tego, co poszło nie tak i w jakich aspektach mogę się poprawić. W końcu codziennie się rozwijam. Transfer do mousesports był bardzo dobrym ruchem dla mojej kariery. Wtedy faktycznie przejąłem kontrolę nad całym zespołem, bo ten składał się z młodych i głodnych sukcesu graczy, którzy nie mieli zbyt wiele do powiedzenia na temat kierunku, jaki powinniśmy obrać. Wcześniej w FaZe współpracowałem z głośnymi nazwiskami, a każde z nich chciało jak najlepszej dla siebie roli i miało swoje zdanie na temat tego, jak powinniśmy grać. Porażki zawsze więc bolały i prowadziły do sporów.

Trudno mi powiedzieć, czy moje podejście się zmieniło. Uważam jednak, że przeszedłem ewolucję jako prowadzący. Teraz staram się utrzymywać spokój, bo w mouz ważne było, by być dla zespołu ostoją. Podczas pierwszego pobytu w FaZe momentami moje polecenia były naprawdę chaotyczne. W mousesports skupiłem się na doskonaleniu w tej kwestii. Po powrocie do FaZe napotkałem inny scenariusz – w mouz grałem jako bardzo agresywny entry fragger, a pod kątem dowodzenia miałem wsparcie w postaci np. chrisJ’a. W 2018 roku tę funkcję w FaZe pełnił oczywiście NiKo, dzięki czemu również mogłem grać ofensywnie. Teraz nie mamy dedykowanego ku temu zawodnika, bo po prostu każdy wnosi coś od siebie i to jest kluczowa różnica. Za każdym razem, gdy zmieniasz zespół jako IGL, musisz dostosowywać swój styl do otoczenia i szukać najlepszych możliwych rozwiązań. Ciężko nad tym pracuję każdego dnia.

Czy FaZe jest drużyną lanową?

Szczerze mówiąc, nie uważam, by w naszym przypadku między lanem a grą w internecie był duży dysonans. Jeśli spojrzymy na nasze rezultaty online, to wielokrotnie przegrywaliśmy mapy 14:16, to niesamowite. Może po prostu przejście do środowiska offline sprawia, że jesteśmy 2-3% mocniejsi i dzięki temu wygrywamy 16:14. Moim zdaniem nadal gramy w ten sam sposób, choć teraz jeśli dobrze nam idzie, to pasja i motywacja odgrywają większą rolę. Nie mam pojęcia, czy to my się poprawiliśmy, czy może to reszta stawki stała się nieco słabsza. (…) Te 2-3% różnicy dały nam awans do play-offów. Nie ma w tym nic tajemniczego – trzeba po prostu pozostać wiernym wspólnemu wysiłkowi i zaufać procesowi.

FaZe vs Gambit w ćwierćfinale IEM Cologne już w piątek o 19.15. Wszystkie mecze play-offów wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można w ESL.TV Polska. Po więcej informacji na temat Intel Extreme Masters Cologne 2021 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Zaskakujące roszady w T1. Zespół rezygnuje z dwóch głównych szkoleniowców

T1 znane jest z ciągłego rotowania swoim dziesięcioosobowym składem w League of Legends Champions Korea. Na wiosnę nie przyniosło to oczekiwanych rezu...