STS
fot. ESL

Déjà vu sprzed półtora roku. NAVI pokonuje G2 w wielkim finale IEM-a

Półtora roku po triumfie podczas Intel Extreme Masters Katowice 2020 Natus Vincere ponownie pokonało G2 Esports wynikiem 3:0 na lanie – tym razem podczas wielkiego finału IEM Cologne 2021. Tym samym zespół z Europy Wschodniej zdobył pierwszy w tym roku offline’owy tytuł, a ponadto wzbogacił się o 400 tysięcy dolarów.

G2 Esports 0 : 3 Natus Vincere
Dust2 11:16 Mirage 14:16 Nuke 13:16
 Inferno   Ancient 

Niedzielny finał rozpoczął się od mocnego uderzenia w wykonaniu NAVI, które zgarnęło nie tylko pierwszą pistoletówkę, ale również cztery następujące po niej rundy. I to grając w ataku! Zresztą, tak naprawdę G2 na dobre przełamało dominację swoich rywali dopiero przy wyniku 2:6, ale nie dało rady wysunąć się na prowadzenie i na przerwę schodziło z niekorzystnym dla siebie rezultatem 7:8. W tamtym momencie Samurajowie mogli co prawda mieć jeszcze nadzieje, że po przejściu na stronę terrorystów w końcu mocniej przycisną oponentów, ale nic takiego nie miało miejsca. Początkowo bowiem w drugiej połowie obie ekipy szły ze sobą punkt za punkt, z czasem jednak Natus Vincere zaczęło punktować częściej, w czym oczywiście spora zasługa Oleksandra „s1mple’a” Kostylieva. 23-latek serwer opuszczał z aż 30 fragami na koncie, a w międzyczasie ustrzelił ace’a – czwartego już podczas IEM Cologne, co jest rekorderm jeżeli chodzi duże turnieje CS:GO. Jego zespół natomiast przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę, zgarniając wybranego przez siebie Dusta2 wynikiem 16:11.

Kilkanaście minut później uczestnicy finału przenieśli się na Mirage’a, który zaczął się podobnie jak pierwsza mapa, czyli od znacznej przewagi NAVI. Reprezentanci regionu CIS, tym razem w obronie, znowu szybko wyszli na prowadzenie, które w szczytowym okresie wynosiło już pięć oczek. Ale i tym razem G2 jeszcze przed zmianą stron przebudziło się, a sygnał do ataku za sprawą zdobytego ace’a dał Nemanja „nexa” Isaković. Tak więc bałkańsko-francuska ekipa ruszyła do odrabiania strat i ponownie tuż przed końcem pierwszej połowy zmniejszyła dzielący ją od rywali dystans do zaledwie jednego punktu. Aczkolwiek teraz wyglądało to lepiej niż na Duście2, bo to ona grała w teoretycznie trudniejszej roli. A przed sobą miała kilkanaście rund spędzonych w roli łatwiejszej i początkowo wydawało się, że skrzętnie zrobi z tego użytek. Samurajowie bowiem zaczęli z wysokiego C i zdobyli cztery rundy z rzędu, doprowadzając do wyniku 11:8. Ale to nie był jeszcze koniec emocji, bo NAVI uwijało się jak w ukropie, by jednak dopisać do swojego dorobku drugą mapę. Tak więc losy wygranej ważyły się aż do ostatnich chwil i niewiele brakowało, a oglądalibyśmy dogrywkę! Niemniej finalnie do niej nie doszło, bo to NAVI znowu było górą, tym razem w stosunku 16:14 – G2 nie pomogła nawet fantastyczna forma Nikoli „NiKo” Kovača, czyli autora 31 eliminacji.

Tak więc możliwe było, że to Nuke będzie ostatnią mapą tego finału, chociaż taki scenariusz zdecydowanie nie byłby po myśli G2. Tak więc podopieczni Damiena „maLeKa” Marcela musieli wziąć się ostro do roboty i nie odmawiamy im chęci, ale… jeszcze raz to skład z Europy Wschodniej zanotował lepszy start. Grający w ataku s1mple i spółka gładko zgarnęli pięć oczek i przymierzali się do powiększenia swojego dorobku, ale wtedy Samuraje w końcu powiedzieli stop. Co więcej, postawili oni opór na tyle zdecydowany, że po raz pierwszy tego wieczora zdołali zejść na przerwę z korzystnym dla siebie wynikiem, chociaż było to tylko 8:7 wywalczone w obronie. Nadal więc sytuacja wyglądała niepewnie. Tym bardziej że NAVI było zdeterminowane i nawet w tych gorszych chwilach, gdy musiało grać z niepełnym wyposażeniem, potrafiło postawić oponentom naprawdę wygórowane warunki, a często nawet ich ogrywało! Tak więc im bliżej było końca spotkania, tym więcej G2 popełniało indywidualnych błędów, które były fatalne w skutkach, bo ostatnie słowo należało do graczy ukraińskiej organizacji. To oni zręcznie przeszli od remisu 13:13 do zwycięstwa 16:13, dzięki któremu zamknęli cały finałowy mecz wynikiem 3:0.

Końcowa klasyfikacja Intel Extreme Masters Cologne 2021:

1. Natus Vincere 400 000 $
2. G2 Esports 180 000 $
3-4. Astralis, FaZe Clan 80 000 $
5-6. Gambit Esports, Virtus.pro 40 000 $
7-8. BIG, Heroic 24 000 $
9-12. FURIA Esports, Team Liquid, Ninjas in Pyjamas, Team Vitality 16 000 $
13-16. Complexity Gaming, mousesports, Renegades, Team Spirit 10 000 $
17-20. Evil Geniuses, LDLC OL, OG, Sprout 4 500 $
21-24. Bad News Bears. MIBR, Team One, ViCi Gaming 2 500 $

Tagi: , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Pożar w domu jednego z graczy Anonymo. Ruszyła zbiórka na rzecz odbudowy

W życiu esportowca liczy się oczywiście sukces, triumf, wygranie jakiegoś turnieju albo zdobycie tytułu. Czasami przychodzą jednak takie chwile, gdy s...