STS
EliGE, Team Liquid, PGL Major Antwerp 2022
fot. PGL/Joao Ferreira

Liquid sensacyjnie pokonuje Astralis i awansuje do Fazy Nowych Legend

W decydującym meczu o awans do Fazy Legend Astralis stawiło czoła Liquid. Duńczycy podłamani po ostatniej porażce ze Spirit nie zdołali się podnieść i sensacyjnie przegrali rezultatem 0:2 z Liquid. Zawodnicy amerykańskiej organizacji dokonali niemożliwego i z bilansu 0-2 zrobili reverse sweepa do wyniku 3-2, tym samym uzyskując awans do dalszej części Majora. Duńczykom pozostaje oglądanie mistrzostw świata ze swoich domów i ewentualne zmiany kadrowe.

Astralis  0 : 2 Liquid
Vertigo 14:16 Ancient 13:16 Overpass

Astralis do starcia z Liquid pochodziło w roli faworyta, jednak ostatnia porażka 0:2 ze Spirit mocno podłamała morale. I już od samego początku widać było, że dalej Duńczycy nie odbudowali formy. Reprezentanci Ameryki Północnej rozpoczęli od wygrania pistoletówki i rundy eco rywala. Astralis było w stanie odpowiedzieć z pełnym wyposażeniem, ale to było na tyle. Nim człowiek zdążył mrugnąć okiem, na tablicy wyników nagle mieliśmy 7:1 dla Jonathana „EliGE’a” Jablonowskiego i spółki. W tym momencie role się odwróciły i to Astralis prowadziło grę na serwerze, doprowadzając do stanu 5:7. Zespół Martina „trace’a” Heldta pod koniec połówki był w stanie odrobić prawie całą stratę z początku spotkania i wynikiem 7:8 schodził na krótką przerwę.

Po zmianie stron Astralis wygrało bardzo ważną dla siebie pistoletówkę, dzięki czemu po raz pierwszy w tym spotkaniu wysunęło się na prowadzenie rezultatem 10:8. Mecz jednak ponownie odwrócił się o 180 stopni i to Liquid po dwóch rundach na fullu oraz resecie ekonomii rywali wyszło na czoło. W pewnej chwili amerykańska maszyna zacięła się i Astralis zaczęło nadrabiać wynik, doprowadzając do stanu 14:14. Kluczowy pojedynek podczas 29. rundy wygrał Nick „nitr0” Cannella. Chwilę później kapitalnym clutchem 1v2 popisał się Keith „NAF” Markovic i to Liquid zwyciężyło na Vertigo 16:14. Nawet rekordowe w historii Majorów 40 eliminacji Benjamina „blameF-a” Bremera w regulaminowym czasie gry nie pomogło formacji Astralis w wygraniu pierwszej mapy.

Liquid dokonuje niemożliwego

Pistoletówka otwierająca Ancient padła łupem Liquid. Mimo porażki w pierwszej rundzie Astralis wciąż deptało po piętach swoim rywalom. Po ośmiu starciach tablica wyników wskazywała remis 4:4. Kolejne odsłony to była ciągła wymiana ciosów pomiędzy obiema ekipami. W końcówce pierwszej połowy nieco bardziej przyspieszyło Liquid, które wygrało tę część spotkania 8:7. Do przerwy więc ponownie mieliśmy zaledwie jednopunktowe prowadzenie amerykańskiej organizacji. Po zmianie stron druga pistoletówka podobnie jak na Vertigo padła łupem Astralis. Dzięki temu Duńczycy wyszli na prowadzenie 11:8. Chwilę później nitr0 nie trafił przeciwnika w plecy, mając na nim celownik przez kilka dobrych sekund, w konsekwencji samemu ginąc. W kolejnej rundzie udało mu jednak odegrać się, wygrywając clutcha 1v2 i dając swojej ekipie dziesiąty punkt. Po kolejnym eco ze strony Astralis Liquid doprowadziło do remisu 12:12. nitr0 absolutnie nie zamierzał się zatrzymywać, po raz kolejny wygrywając sytuację dwóch na jednego. Liquid za sprawą bohatera ostatnich rund prowadziło już 14:12, a chwilę później miało w swoich rękach trzy punkty meczowe. Udało się przy drugim podejściu i Liquid wygrało Ancient 16:13, a całe spotkanie 2:0, eliminując Astralis z dalszej gry na Majorze i samemu uzyskując awans do Fazy Nowych Legend.


Wybrane mecze wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można na kanale Piotra „izaka” Skowyrskiego na Twitchu. Po więcej informacji na temat PGL Major Antwerp 2022 zapraszamy do naszej relacji, którą znaleźć można pod tym adresem.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Zven, Cloud9, Worlds 2021

Jensen i Zven znów w Cloud9. Znamy oficjalny skład na letni split LCS

Dla Cloud9 wiosenny sezon był zdecydowanie wyboisty. W drugiej połowie lutego esportowy świat obiegła kontrowersyjna informacja o zwolnieniu Nicka „LS...