STS
fot. ELEAGUE

Skandynawia i Brazylia w boju o pierwszy półfinał ELEAGUE

Drużyny, które dostały się do fazy pucharowej ELEAGUE Season 2 z pewnością chciałyby pozytywnie zakończyć 2016 rok, triumfując w Atlancie. Osiem zespołów stanie w szranki o pierwsze miejsce we wspomnianych zawodach, ale tylko jedna wróci do domu bogatsza o 400 000 dolarów i mistrzowski tytuł. Dokładnie 30 listopada, czyli już za dwa dni, wystartują play-offy. […]

Drużyny, które dostały się do fazy pucharowej ELEAGUE Season 2 z pewnością chciałyby pozytywnie zakończyć 2016 rok, triumfując w Atlancie. Osiem zespołów stanie w szranki o pierwsze miejsce we wspomnianych zawodach, ale tylko jedna wróci do domu bogatsza o 400 000 dolarów i mistrzowski tytuł. Dokładnie 30 listopada, czyli już za dwa dni, wystartują play-offy. Czas przyjrzeć się dwóm pierwszym parom ćwierćfinałowym ELEAGUE.

Team Dignitas vs SK Gaming

skgaming_eleague

W pierwszym ćwierćfinale po jednej stronie stanie młodość i wielkie aspiracje, a po drugiej doświadczenie i utytułowanie.

Najpierw pod lupę weźmy Team Dignitas. W większości duńska formacja do udanych może zaliczyć przede wszystkim ostatnie miesiące tego roku. Świadczą o tym między innymi pierwsze miejsca na EPICENTER: Moscow 2016 oraz europejskich finałach WESG w Kijowie. Nie można jednak zapomnieć, że w przypadku występów dignitas śmiało można mówić o braku równej formy.

Niespełna tydzień po znakomitym występie dignitas w Moskwie przyszła pora na finały ESL Pro League Season 4. Do Brazylii RUBINO i jego koledzy udali się w świetnych nastrojach. Jednak to nie przełożyło się na poziom ich gry. Team Dignitas pokonał co prawda NiP i NRG, ale uległ FaZe, SK i C9, kończąc udział w turnieju już na pierwszym etapie. Nawet jeśli weźmiemy to za wypadkową zmęczenia, wielu dni spędzonych poza domem i kilku innych elementów, to na podobny „wypadek przy pracy” nie musieliśmy długo czekać.

Ten zdarzył się w ostatni weekend na DreamHacku. Kto spodziewał się, że dignitas odpadnie z turnieju w Jönköping tak szybko, mając w grupie GODSENT, Kinguin i FlipSid3 (z całym szacunkiem do wszystkich trzech drużyn!). Duńska formacja miała awansować do play-offów i bić się o pierwsze miejsce, a tymczasem skończyła swoje szwedzkie podboje już po dwóch starciach.

Dla dignitas turniej w Atlancie będzie dobrą okazją, by „odkuć się” po porażkach w Sao Paulo i Jönköping. Pewnym jest jednak, że o to nie będzie łatwo. Team Dignitas trafił na jednego z bardziej wymagających rywali – SK Gaming.

Nie ulega wątpliwości, że SK jest faworytem w prawie każdym meczu, w którym występuje. Wyjątkiem mogą być spotkania z Virtus.pro. Zważając na ostatnią lanową formę MagiskboYa i jego kompanów, większość obstawi z pewnością na Brazylijczyków.

Można stwierdzić, że SK Gaming (dość krótki) kryzys ma już za sobą. Dowodem na to są dwa drugie miejsca na dość mocno obsadzonych turniejach – Intel Extreme Masters Oakland i finałach ESL Pro League Season 4. W finałach tych zmagań ulegli odpowiednio NiP-owi i Cloud9.

Osoby, które śledziły pierwszy sezon ELEAGUE z pewnością pamiętają „przygody” Brazylijczyków. Po przejściu z Luminosity do SK zostali zdyskwalifikowani, co bardzo chętnie komentowali obserwatorzy sceny CS:GO, gracze i inne osoby związane z nią. FalleN i jego koledzy mają okazję udowodnić, że tamta decyzja organizatorów rozgrywek nie była słuszna i że zawody mogły być zdecydowanie ciekawsze, gdyby oni brali w nich udział.

Ile razy w aktualnych składach spotykały się obie drużyny? Dokładnie raz! Do meczu doszło 29 października na finałach ESL Pro League. Wówczas Brazylijska formacja zaliczyła pewne zwycięstwo 16:7 na Cobblestonie.

Koniec końców za faworyta pierwszego ćwierćfinału ELEAGUE można uznać SK Gaming. Za Brazylijczykami przemawiają doświadczenie i forma z ostatnich tygodni. Mecz może skończyć się wynikiem 2:1 lub 2:0 na korzyść SK. Każdy inny rezultat będzie można potraktować jako niespodziankę.

Astralis vs Ninjas in Pyjamas

nip_eleague

Drugi ćwierćfinał zapowiada się równie ciekawie, co pierwszy. W tym zagrają Astralis i Ninjas in Pyjamas. Obie ekipy w ostatnim czasie radzą sobie całkiem przyzwoicie.

Krótko po powrocie pytha do głównego składu Ninjas in Pyjamas szwedzka formacja sięgnęła po mistrzowski tytuł. I trzeba przyznać, że nie był to byle jaki tytuł. NiP wygrał bowiem IEM Oakland, pokonując w wielkim finale samo SK Gaming. Nie był to jednak pierwszy raz, gdy NiP triumfował na pierwszym lanowym turnieju po dołączeniu do składu „nowego” członka.

Podobnie stało się wcześniej jeszcze dwa razy. Zaraz po dołączeniu pytha Ninjas in Pyjamas wystąpiło na DreamHack Masters Malmö, gdzie zajęło pierwsze miejsce. Historia powtórzyła się na finałach SL i-League StarSeries Season 2. W Kijowie Szwedzi zagrali z Maikelele i także uplasowali się na najwyższym stopniu podium. Wyjątkiem od tej reguły jest IEM Katowice 2016, przed którym do NiP-u dołączył THREAT i zespół nie wyszedł nawet z grupy.

W Ninjas in Pyjamas jest jednak pewien problem – po prawie każdym bardziej udanym turnieju przychodzi kilka tych nie do końca udanych. Szwedzi w tym roku ani razu nie potrafili wygrać dwóch lanowych turniejów z rzędu. Jednak GeT_RiGhT i jego koledzy są jedną z dwóch drużyn CS:GO, które w 2016 roku trzy razy sięgały po najwyższe trofeum na zawodach, których pula nagród wynosiła przynajmniej 250 000 dolarów, co jest nie lada wyczynem. Drugą ekipą, której udało się to jest oczywiście SK.

A co z Astralis? Duńczykom idzie coraz lepiej, tego nie da się ukryć. Choć dupreeh i jego koledzy wciąż nie mają na swoim koncie żadnego znaczącego tytułu, to niebawem mogą znaleźć się w grupie, która regularnie walczy o najwyższe trofea. Tak przynajmniej wydaje się po pierwszych występach z gla1vem w składzie.

Duńczycy w fazie grupowej ELEAGUE Season 2 trafili na bardzo wymagających oponentów i obu pokonali. Najpierw rozprawili się z Natus Vincere, a następnie z SK Gaming. Niedługo później Astralis wygrało swoją grupę na IEM Oakland, a następnie zostało pokonane przez SK w półfinale.

Można odnieść wrażenie, że gla1ve szybko zaaklimatyzował się w drużynie i Astralis nie będzie potrzebowało aż tyle czasu, by na stałe wbić się do ścisłej topki. Występ w Atlancie może pomóc drużynie w osiągnięciu celu, jakim niewątpliwie jest powrót do grona liczących się na międzynarodowej arenie zespołów. Z drugiej strony, mogą to być tylko „dobre złego początki”.

Ostatni raz Szwedzi z Duńczykami spotkali się 25 listopada. Pojedynek odbył się w internetowym etapie ECS Season 2 i po zwycięstwa na dwóch mapach sięgnęli gracze Astralis. Czy tak samo będzie za kilka dni w Atlancie?

Faza pucharowa ELEAGUE Season 2 rozpocznie się 30 listopada i potrwa do 3 grudnia. W tym czasie odbędą się ćwierćfinały, półfinały i wielki finał turnieju. Spotkania pomiędzy Team Dignitas i SK Gaming oraz Astralis i Ninjas in Pyjamas zaplanowano na 30 listopada. Dzień później mousesports zagra z OpTic, a Virtus.pro podejmie FaZe Clan. Zapowiedzi dwóch kolejnych meczów 1/4 finału możecie spodziewać się jutro.

Wszystkie wykorzystane w artykule zdjęcia są własnością ELEAGUE.
Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Ssumday i Fly odchodzą z KT Rolster

KT Rolster rozstaje się z kolejnymi zawodnikami. Tym razem padło na toplanera Kima "Ssumday'a" Chan-ho oraz midlanera Songa "Fly'a" Yong-juna. Według...