fot. DreamHack/Alex Maxwell

Astralis, Liquid i… FaZe – STS wskazuje faworytów finałów ESL Pro League

Po kilku tygodniach przerwy wracają rozgrywki w ramach ESL Pro League Season 9 – do ostatniego etapu rywalizacji dotarło łącznie szesnaście ekip z aż pięciu regionów świata. Wśród zawodników walczących o triumf w Montpellier znajdzie się także jeden Polak – Filip „NEO” Kubski – którego FaZe Clan będzie jednym z najpoważniejszych kandydatów do zajęcia najwyższego stopnia podium.

A tak przynajmniej twierdzi STS, który za zwycięstwo składu Kubskiego oferuje przelicznik 7,50. Liczba ta oczywiście nie robi wielkiego wrażenia, lecz istotne jest to, kogo wyżej cenią bukmacherzy. Istnieją tylko dwie takie formacje, a mowa o – szok, niedowierzanie – Astralis i Teamie Liquid. Wydaje się, iż przed startem zmagań największym spokojem ducha pochwalić może się ostatni z wymienionych zespołów. W końca formacja zza oceanu od niedawna przewodzi światowemu rankingowi oraz prestiżowemu cyklowi Intel Grand Slam, podczas gdy Duńczycy z Astralis po okresie nieaktywności zawiedli podczas światowych finałów Esports Championship Series Season 7. Na szarym końcu tabeli znajduje się natomiast DETONA Gaming, o której więcej przeczytać możecie tutaj. Za wygraną Brazylijczyków oferowany jest kurs w wysokości 500.

Wymieniona powyżej „wielka trójka” będzie zdecydowanym faworytem otwierających spotkań – przelicznik przy wygranej FaZe z TYLOO to zaledwie 1,18, a na zwycięstwie Astralis z Cloud9 można wzbogacić się tylko o 1,10 włożonej sumy. Nie oznacza to jednak wcale, iż we wtorek ziać będzie nudą, bo w harmonogramie znalazło się miejsce również dla kilku na papierze znacznie bardziej wyrównanych pojedynków. Szczególnie dobrym potwierdzeniem tej tezy jest idealny remis w przypadku boju między mousesports a MIBR – kurs na triumf każdej z tych ekip wynosi obecnie 1,85.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o zakładach związanych nie z rezultatami gier, a z mapami wybieranymi przez drużyny, choć i w tym temacie zaskoczenia nie stwierdzono. Bukmacherzy STS-u uważają bowiem, iż najczęściej wybieraną mapą będzie – jakżeby inaczej – Inferno (1,85), natomiast czerwoną latarnią będzie nieoswojone jeszcze przez graczy Vertigo (200). Najnowsza z turniejowych aren poszczycić się może jednak triumfem w innej statystyce. Według aktualnych kursów to właśnie na niej najwięcej punktów zdobywać będą terroryści (2,50).

Więcej informacji na temat finałów światowych ESL Pro League Season 9 znaleźć można w naszej relacji tekstowej. Pełną ofertę STS-u na ruszające jutro zawody znajdziecie natomiast klikając w poniższy baner:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Mecz polskiego zawodnika zainauguruje nowy sezon Rainbow Six Siege Pro League

Po krótkiej przerwie do gry powraca najwyższa klasa rozgrywkowa na scenie Rainbow Six: Siege. Przed nami dziesiąty sezon Pro League, który ze szczegól...