fot. twitter.com/agorogue

Pora wybudzić się z zimowego snu. Startuje trzeci sezon Ultraligi!

Dokładnie pięć miesięcy temu, 28 sierpnia 2019, poznaliśmy mistrzów drugiego sezonu Ultraligi. Od tego czasu w najważniejszych krajowych rozgrywkach League of Legends zmieniło się jednak wiele – począwszy od samych uczestników, przez składy stałych ligowych bywalców, kończąc na tytule mistrzostw Polski, jaki nadano zmaganiom. Wraz ze startem trzeciej edycji UL trzeba po prostu uczyć się wszystkiego od nowa. I choć do pewnych widoków trudno będzie się przyzwyczaić, to i tak śmiało można stwierdzić, że czeka nas potencjalnie najciekawszy sezon na rodzimym podwórku od dawna.

AGO ROGUE vs devils.one
17:30

Zapewne jeszcze kilka miesięcy temu spotkanie akademii Rogue z devils.one okrzyknęlibyśmy mianem prawdziwego hitu, meczu tygodnia. W obecnej sytuacji takie określenie byłoby mocno na wyrost, wręcz nie na miejscu. Przedstawiciele pierwszej z organizacji to bez wątpienia jedni z głównych kandydatów do sięgnięcia po mistrzostwo. Pewność siebie graczy AGO ROGUE da się wyczuć na każdym kroku i powiedzmy sobie szczerze, trudno się tym faktem dziwić. Za międzynarodową formacją przemawia przede wszystkim spore doświadczenie zyskane na międzynarodowych arenach, a zarazem świadomość, że przygoda w Ultralidze ma być jedynie przystankiem na drodze do realizacji znacznie dalej idących planów. – Zdziwiłem się, że nikt z LEC nie był mną zainteresowany mówił  w rozmowie z naszym portalem Patryk „Mystiques” Piórkowski, który najwyraźniej wie, że czasem trzeba zrobić krok w tył, by później postawić dwa naprzód. – Zanosi się oro na polskiej scenie stwierdził z kolei Paweł „Woolite” Pruski.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w obozie DV1, bo Diabły to właściwie w tym sezonie… Diabełki – średnia wieku w ekipie obrońców tytułu to zaledwie nieco ponad 19 lat, co oczywiście czyni ich najmłodszą formacją w stawce. – Może warto podjąć to ryzyko i zainwestować w nich swój czas. Tym półrocznym treningiem zaimponowali mi na tyle, że chcę dać im szansę i poświęcić ten rok na to, żeby się wybili – tak o swoich podopiecznych mówi szkoleniowiec devils.one, Adrian „Zetural” Dziadkowiec. – Naszła mnie taka refleksja, że chłopaki rzeczywiście się marnują i grają w niższej klasie rozgrywkowej, a przecież mogliby spokojnie rywalizować z najlepszymi w Ultralidze. Z drugiej strony mogliśmy ich oddać innej organizacji, ale gdybyśmy chcieli to zrobić, to musieliby trafić w dobre ręce, a z tym mógłby być problem – dodaje trener, który sięgał już po najwyższe laury w kraju.

Diablo Chairs vs PRIDE
18:30

Diablo Chairs pojawiło się na scenie dopiero w drugiej połowie roku i na start otrzymało solidnego „gonga”, jakim był brak awansu do baraży o Ultraligę. Było to o tyle bolesne, że Marcin „Unknown” Kubicki i spółka byli już w finale drabinki wygranych w zamkniętych kwalifikacjach, a mimo to przegrali najpierw w tej części bracketu, a później dali się pokonać również w meczu ostatniej szansy. Niemniej jednak ostatecznie, jak zresztą widać, w Ultralidze się znaleźli, bo organizacja biorąca swą nazwę od producenta foteli gamingowych przejęła po Actinie PACT slot w rozgrywkach. Podopieczni Bartłomieja „VoVa” Ryla mają zatem wiele do udowodnienia.

W pierwszym pojedynku DC podejmie PRIDE, które w trakcie offseasonu również nie uniknęło problemów. Skład wykrystalizował się stosunkowo późno, a na organizację Piotra „neqsa” Lipskiego spadło sporo krytyki. Trudno zresztą powiedzieć, żeby Orzełki cieszyły się w środowisku League of Legends wyjątkowo dobrym pijarem – niemniej to, co poza serwerem, odsuwamy na bok. Zwłaszcza że na Summoner’s Rifcie za sprawą ekipy Damiana „Wyska” Adamczyka może być naprawdę ciekawie, a PRIDE choć znów nie będzie raczej należeć do ścisłej czołówki ligi, to z pewnością ma w planach kolejny raz utrzeć nosa kilku faworytom.

AVEZ Esport
vs Illuminar Gaming
19:30

Gdy niemal cała liga rotowała zawodnikami na prawo i lewo, szukając idealnej piątki na nadchodzący sezon Ultraligi, w obozie AVEZ Esport panował wyjątkowy spokój. „Pracuj w ciszy, a efekty zrobią hałas” – to dość popularne hasło chociażby w kontekście pracy nad sylwetką może być motywem przewodnim dla Ośmiornic. W stosunku do ubiegłego sezonu w zespole zaszła bowiem tylko jedna, kosmetyczna zmiana – na pozycję supporta wrócił Jakub „kubYD” Grobelny, który przecież w AVEZ nie jest żadną nową postacią. Pozostała czwórka to nadal ci sami gracze, którzy w sierpniu 2019 roku walczyli w play-offach najważniejszych krajowych rozgrywek LoL-a, zapewne głodni powtórzenia tego wyniku także podczas trzeciej edycji UL.

Pierwszym rywalem Krystiana „Czara” Przybylskiego i spółki będzie zupełnie nowe Illuminar Gaming. Ubiegły rok dla iHG na pewno nie był usłany różami, ale pewnie nikt nie przypuszczał, że zakończy się wewnętrznymi problemami i koniec końców rozpadem składu. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – tak przynajmniej możemy zakładać, bo na papierze nowa piątka występująca pod banderą jednej z czołowych polskich organizacji ma naprawdę spory potencjał. Drużyna złożona w zasadzie na ostatnią chwilę ma w swoich szeregach chociażby Mateusza „Kikisa” Szkudlarka, który niegdyś prowadził iHG po największe sukcesy w historii. Pytanie, czy międzynarodowy skład z importami na dolnej linii miał wystarczająco czasu na przygotowanie do sezonu, czy forma przyjdzie dopiero z czasem. Bo, że przyjdzie, to chyba nikt nie ma wątpliwości.

K1ck eSports Club vs piratesports logo piratesports
20:30

Na zakończenie dnia na serwerze zaprezentują się przedstawiciele nowego gracza na polskim rynku esportowym, K1ck eSports Club. Organizacja z siedzibą w Portugalii wchodzi na nasze rodzime podwórko z przytupem, stawiając na zawodników, którzy przynajmniej w teorii mają zakręcić się w ścisłym topie rozgrywek. –  Ja nie chcę się nastawiać na nie wiadomo co. To jest nowa drużyna, która musi dopiero wypracować swój styl. Przed nami naprawdę żmudna robota, którą na początku wykonuje każdy nowy team. Trzeba, niczym w jakimś Mario, przechodzić po kolei przez wszystkie poziomy – apeluje w obszernej rozmowie z naszym serwisem Paweł „delord” Szabla, którego tym razem nie zobaczymy na serwerze, a w roli szkoleniowca. I zapewne minie sporo, nim do takiego stanu rzeczy się przyzwyczaimy.

K1ck w swoim debiucie w Ultralidze zagra z piratesports – drużyną, którą wielu pokochało za niezwykle luźne i humorystyczne podejście do działań w social media. Niemniej zasięgami na Twitterze ligi się nie wygrywa, a trzeba przyznać, że nowy skład Piratów to ekipa, którą czeka dużo pracy, by nie zaliczyć falstartu w rozgrywkach. Organizacja z Pomorza postawiła bowiem na tercet krajowych graczy, w tym na wyrastającego na lidera formacji Marcina „behave’a” Pawlaka, oraz duet Niemców na dolnej alejce. – Sądzę, że wiele osób nie docenia naszej drużyny. Pokażemy solidną grę w Ultralidze, bo wszystkie nasze linie są na wysokim poziomie. Mamy wielu zawodników, którzy są w stanie wycarry’ować grę, a na dodatek każdy z nas jest bardzo stabilny. Poza tym mamy też dobrego trenera, który na pewno pomoże nam zdobywać sporą przewagę już w fazie wyboru postaci – mówi nam Michał „Roison” Dubiel, midlaner piratesports.

Wszystkie dzisiejsze pojedynki oglądać będzie można na Twitchu, YouTube oraz telewizji Polsat Games. Więcej szczegółowych informacji na temat trzeciego sezonu Ultraligi znaleźć można w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Veggie oficjalnie zawieszony przez Ultraligę!

Nie tak dawno temu informowaliśmy o dochodzeniu prowadzonym przez Ultraligę, w którego wyniku ukarany czasowym wykluczeniem mógł zostać były dyrektor...