fot. devils.one/Wiki Wójcik

Szybko, łatwo i przyjemnie – tak devils.one awansuje do półfinału Ultraligi

I wypełniło się, jak było napisane. Nie w scenariuszu Ultraligi, bo przecież on nie istnieje do niego dostępu nie mamy, ale w naszej zapowiedzi przedmeczowej. Jej autor dał wówczas szansę AVEZ na ugranie jednej potyczki, ale nawet to nie miało miejsca – devils.one bez przeszkód zwyciężyło AVEZ Esport i po trzech przekonujących potyczkach zapewniło sobie miejsce w półfinale trzeciego sezonu Ultraligi.

devils.one 3:0 AVEZ Esport

AVEZ Esport 0:1 devils.one
Czaru
Cassiopeia
Sinmivak
Kled
Bolszak
Sejuani
Bruness
Pantheon
bucu
Zed
Czajek
Syndra
Trenie
Senna
Bullet
Vel’Koz
kubYD
Tahm Kench
Pyrka
Thresh

Po tym, jak Cassiopeia powędrowała w ręce Krystiana „Czara” Przybylskiego, devils.one wiedziało dokładnie, którą aleję należy gankować we wczesnej fazie gry. I nie zamierzało z tym zwlekać, w efekcie czego pierwsza krew została przelana już w czwartej minucie. Kilka minut później Bruno „Bruness” Freund i Jakub „Sinmivak” Rucki ponownie wysłali Czara do fontanny, ale tym razem toplaner DV1 przypłacił to życiem. Na domiar złego AVEZ straciło Herolda, a wkrótce po tym również pierwszą wieżę, wskutek czego różnica w złocie wzrosła do ponad trzech i pół tysięcy.

Świadome przewagi devils.one nie zwalniało tempa i zaczęło koncentrować się na wieżach rywali oraz smokach. W 20. minucie Diabły wygrały kolejny teamfight i były już tylko o jednego drake’a od Duszy Smoka, a niespełna dwie minuty później po kolejnej wygranej walce zgarnęły również Nashora. Fioletowe wzmocnienie pomogło im przekroczyć barierę dziesięciu tysięcy w prowadzeniu w złocie, jak również otworzyć sobie drogę do bazy wrogów na topie. Na rozstrzygnięcie nie musieliśmy już długo czekać – po zabiciu czwartego smoka, a wkrótce po tym czterech graczy AVEZ, DV1 nie potrzebowało nawet męczyć się z Baronem i jeszcze przed upływem pół godziny gry dopięło swego.

devils.one 1:0 AVEZ Esport
Sinmivak
Cho’Gath
Czaru
Zilean
Bruness
Lee Sin
Bolszak
Jarvan IV
Czajek
Zoe
bucu
Qiyana
Bullet
Senna
Trenie
Ziggs
Pyrka
Tahm Kench
kubYD
Nautilus

Tym razem akcja w początkowych minutach toczyła się głównie na dolnej alei i tam też devils.one przelało pierwszą krew, pokonując Jakuba „kubYDa” Grobelnego. Wkrótce po tym wspierający AVEZ zrehabilitował się udanym roamem na środkową aleję, w wyniku którego pokonał z pomocą kompanów Mateusza „Czajka” Czajkę. W siódmej minucie Ośmiornice były bliskie zdobycia Smoka Oceanicznego, ale Bruness zdołał go wykraść, a do tego Patryk „Bolszak” Jażdżewski niespodziewanie użył Błysku, choć był w dość bezpiecznej sytuacji. Do tego wszystkiego devils.one zgarnęło Herolda, a Robert „Bullet” Pruchniewski samodzielnie pozbawił życia kubYDa i Diabły ponownie zaczęły budować swoją przewagę.

CZYTAJ TEŻ:
iBo: AGO ROGUE ma dziury w swojej drużynie, które można wykorzystać

AVEZ próbowało wrócić do gry i zabiło Smoka Ognia, ale wciąż problemem była różnica w złocie, która po zniszczeniu pierwszej wieży w 15. minucie wynosiła blisko trzy tysiące. Nieco zmniejszyła się ona po pozbyciu się budowli należącej do DV1, lecz nie na długo – Diabły tuż po dwudziestej minucie miały już pięć tysięcy złota więcej, a w 22. minucie na konto devils.one powędrował również Baron. Ze wzmocnieniem bestii podopieczni Adriana „Zeturala” Dziadkowca łatwo pozbyli się pozostałych wież wewnętrznych rywali, a w 26. minucie również dolnego inhibitora. Podobnie jak w pierwszej potyczce DV1 nie potrzebowało nawet Nashora, by postawić kropkę nad i – w 32. minucie już po zniszczeniu wszystkich inhibitorów wygrało decydujący teamfight, a następnie dopełniło formalności.

devils.one 1:0 AVEZ Esport
Sinmivak
Ornn
Czaru
Maokai
Bruness
Zac
Bolszak
Rek’Sai
Czajek
Syndra
bucu
Ekko
Bullet
Aphelios
Trenie
Senna
Pyrka
Lulu
kubYD
Tahm Kench

Była pierwsza krew na topie, była na bocie, pozostał mid. Sprawy w swoje ręce wziął Czajek, który wespół z Brunessem (i delikatną pomocą Łukasza „Pyrki” Grześkowiaka) pozbawił życia Marcina „bucu” Świecha. W dziewiątej minucie devils.one powiększyło swoje konto eliminacji pokonując Czara w leżach smoka, ale sama bestia trafiła w ręce AVEZ. Trzy minuty później devils.one było już na prowadzeniu wynoszącym blisko pięć tysięcy złota po zniszczeniu pierwszej wieży i szanse Ośmiornic na utrzymanie w play-offach gasły z każdą kolejną chwilą.

bucu i spółka próbowali jeszcze wrócić do gry i nawet zdołali wyłączyć kilka razy oponentów, zmniejszając deficyt w funduszach. W 20. minucie do swojego dorobku dopisali również Smoka Piekielnego, ale kosztem wieży wewnętrznej, co niekoniecznie było w smak AVEZ. Blisko dziewięć minut później DV1 wykluczyło z gry dwóch rywali, w tym dżunglera, co otworzyło furtkę do zabicia Nashora. Z tej furtki Diabły naturalnie skorzystały i już z fioletowym wzmocnieniem ruszyły dolną aleją. Szybko otworzyły sobie drogę do bazy AVEZ, a po zniszczeniu drugiego inhibitora i pokonaniu czterech oponentów pozbawiły ich szans na reverse sweep i zapewniły sobie miejsce w kolejnym etapie.

Następny mecz w ramach play-offów Ultraligi rozpocznie się jutro o 17:00. O miejsce w półfinale powalczą Illuminar Gaming oraz piratesports, a zwycięzca tego spotkania podejmie devils.one w starciu o mały finał rozgrywek. Więcej informacji dotyczących trzeciego sezonu Ultraligi znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Sprout czekają kolejne zmiany? Polacy w centrum zamieszania *

Szokujące informacje docierają do nas zza naszej zachodniej granicy. Nieoficjalne doniesienia mówią bowiem, iż Sprout po raz kolejny zamierza zrezygno...