STS
fot. Polska Liga Esportowa

Izako Boars wygrywa rodzime derby. Średni dzień Polaków w ESEA MDL

Rodzime ekipy miały dziś bardzo intensywny dzień. Rozpoczął się on derbami w LOOT.BET/CS, które wygrało Izako Boars, a następnie przeszliśmy do meczów rozgrywanych w ramach ESEA Mountain Dew League, w których zagrały wszystkie krajowe zespoły biorące udział w rozgrywkach.

Na samym początku staliśmy się świadkami polsko-polskiego starcia, w którym x-kom AGO stanęło w szranki z Izako Boars. Od początku pojedynku na Mirage’u prowadzili podopieczni organizacji Piotra „Izaka” Skowyrskiego. Już w pierwszych rundach pokazali rywalom ich miejsce w szeregu, bardzo szybko wysuwając się na prowadzenie 11:4. Po zamianie stron Jastrzębie dały z siebie wszystko, przejęły inicjatywę i odrobiły wszelkie straty, doprowadzając tym samym do dogrywki. Pierwsze sześć rund nadprogramowego czasu gry nie pozwoliło wyłonić jednak zwycięzcy. Niedługo później lepsze okazały się Dziki, które zatriumfowały 22:19. Na Trainie ekipie Damiana „Furlana” Kisłowskiego poszło dużo gorzej. Pogorszyła ona jeszcze niechlubny wynik z pierwszej połowy poprzedniej mapy, a następnie przegrała aż 6:16.

Następnie Polacy rozpoczęli swoje starcia w ramach ESEA Mountain Dew League. Na pierwszy ogień poszło starcie Sprout z forZe. Drużyna Pawła „dychy” Dychy okazała się znacząco lepsza od swoich oponentów. Rosjanie w żadnym momencie gry nie potrafili rozgryźć gry formacji naszych rodaków, co skutkowało ich blamażem 0:15 po stronie terrorystów. Jednak osiągnięcie wyniku idealnego nie było pisane międzynarodowej ekipie. Przegrała ona pistoletówkę, lecz chwilę później wygrała force’a i zatriumfowała tym samym 16:1. Niedługo później Actina PACT przegrał z HellRaisers. Nadwiślańscy zawodnicy przegrali w pierwszej połowie meczu 5:10, a później, mimo że ich dyspozycja znacząco się poprawiła, nie zdołali odnieść sukcesu w tym pojedynku.

Również w następnym spotkaniu Polacy nie zdołali pokonać rywali. AVEZ Esport w starciu z Nexus Gaming mimo wyrównanej gry w pierwszej części potyczki nie zdołało powstrzymać kroczących ku wygranej przeciwników. Rumuni po zamianie stron wykorzystali zdobytą wcześniej przewagę i zgarniając jeszcze siedem rund, domknęli mecz wynikiem 16:11. Swój drugi mecz zwyciężyło natomiast Sprout. Michał „snatchie” Rudzki i spółka po bardzo zaciekłym początku gry przegrali pierwszą połowę zaledwie jednym oczkiem. Później jednak przejęli inicjatywę, po czym sprawnie zakończyli mecz triumfem 16:11.

Swój dzisiejszy bilans zdołał wyzerować PACT. Zespół Dawida „lunAtica” Cieślaka najpierw po porażce w pistoletówce i udanych pierwszych rundach pojedynku zaczął szybko tracić punkty, przegrywając tym samym trzema punktami tuż przed zamianą stron. Następnie rodzimi gracze ruszyli do ataku i sprawnie rozprawili się z rywalami, triumfując 16:13. Wygraną nie mogła pochwalić się dzisiaj Wisła All in! Games Kraków, która w starciu z Endpointem stanęła górą zaledwie osiem razy. Reprezentanci Białej Gwiazdy zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie nie potrafili doścignąć rywali, co mogło zakończyć się jedynie porażką.

Środowe wyniki Polaków prezentują się następująco:

7 października
16:30 x-kom AGO 0:2 Izako Boars Mirage 19:22
Train 6:16
17:00 forZe 1:16 Sprout Dust2
18:15 Actina PACT 11:16 HellRaisers Nuke
18:15 AVEZ Esport 11:16 Nexus Gaming Train
19:30 Nordavind DNB 11:16 Sprout Vertigo
19:30 Actina PACT 16:13 FATE Esports Vertigo
20:45 Endpoint 16:8 Wisła All in! Train
Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Oj tak, tak, byczku... Nasz redaktor Dawid Pątko asystentem trenera w GTZ Bulls!

Podobno sukcesy dzieci cieszą bardziej niż swoje. Trudno mi na ten moment z tym polemizować, bo i swojego potomstwa nie mam ani żaden z piszących na t...