STS
fot. ESL/Helena Kristiansson

Jedni muszą, drudzy mogą. Kto uzupełni skład półfinalistów IEM Katowice?

W normalnych okolicznościach pisalibyśmy ten tekst pewnie z naszego press roomu w katowickim Spodku. Tym razem jednak i my pracujemy w domach, i kibice śledzą zawody sygnowane nazwą stolicy Górnego Śląska z własnych kanap. Nie zmienia to faktu, że zawody do tej pory absolutnie nie rozczarowują. Świetna otoczka wokół imprezy, ciekawe analizy, a przede wszystkim dobre mecze – wszystko to sprawia, że klimat Intel Extreme Masters Katowice da się choć w niewielkim stopniu poczuć w każdym zakątku świata. Ale prawdziwe emocje dopiero przed nami, wszak dziś rusza faza play-off, która na start zapewnia nam emocje w postaci dwóch spotkań ćwierćfinałowych. Kto dołączy do Teamu Spirit i Teamu Liquid czekających już w półfinale zawodów? Przekonamy się tego wieczoru.

Gambit Esports vs Natus Vincere
15:00 (BO3)

Przewidywany skład

Przewidywany skład

Abay „Hobbit” Khasenov Egor „flamie” Vasilyev
Timofey  „interz” Yakushin Oleksandr „s1mple” Kostyliev
Sergey „Ax1Le” Rykhtorov Denis „electronic” Sharipov
Dmitry  „sh1ro” Sokolov Kirill „Boombl4” Mikhailov
Vladislav „nafany” Gorshkov Ilya „Perfecto” Zalutskiy

Gdy dochodzi do spotkania drugiej z piętnastą drużyną świata, faworyt może być tylko jeden. Ale sprawa wcale nie jest taka prosta, bo tegoroczny IEM Katowice zaskoczył nas wynikami już niejednokrotnie. Musimy założyć więc dwa potencjalne scenariusze. Pierwszy, w którym wszystko odbywa się zgodnie z tym, co podpowiada logika, a więc awans do półfinału staje się udziałem Natus Vincere. Drugi, teoretycznie mniej prawdopodobny, ale absolutnie nie wykluczony, według którego w turnieju zagra dalej Gambit Esports. Obie historie może jednak coś połączyć – dobre widowisko. A o wrażenia kibiców zadbają już sami gracze, z których największą uwagę należy poświęcić duetowi Dmitry  „sh1ro” Sokolov – Oleksandr „s1mple” Kostyliev. Ci dwaj panowie to niesamowite bestie podczas tegorocznych zmagań. O ile taka łatka przypisana do Ukraińca nie jest żadnym zaskoczeniem, tak postawa ledwo 19-letniego Rosjanina już tak. Rating na poziomie 1,34 i +68 w bilansie zabójstw i zgonów to jedno, ale 12 wygranych clutchy? To absolutny fenomen, pokazujący, jak wiele w potencjalnym sukcesie Gambit zależy właśnie od sh1ro.

Droga obu formacji do ćwierćfinału IEM Katowice była skrajnie różna. Rosyjsko-kazachska drużyna musiała bowiem przebijać się jeszcze przez fazę wstępną zawodów, ale tam poradziła sobie bez większych problemów i już po dwóch meczach przypieczętowała awans do głównej części rywalizacji. W niej jednak poległa w jakże ważnym meczu otwarcia, uznając wyższość Evil Geniuses. Porażka ta oznaczała spadek do drabinki przegranych, a więc prawdziwą drogę przez mękę. Ale Gambit wyszło z tej problematycznej sytuacji obronną ręką – odprawiło z kwitkiem mousesports i Heroic, by w decydującym starciu odebrać wszelką nadzieję na powtórkę sukcesu z ubiegłego roku graczom G2 Esports. NAVI zaś zakwalifikowało się do play-offów w ekspresowym tempie. Na starcie zmagań wygrało z Virtus.pro, a później bez większego trudu także z FURIĄ Esports. Pierwszą poważną przeszkodą okazał się dopiero Team Liquid, który w finale górnej części drabinki pokonał obrońców tytułu i zabrał im bezpośrednią przepustkę do półfinału imprezy. Warto jednak pamiętać, że podopieczni Andriiego „B1ad3” Gorodenskyiego przed rokiem play-offy katowickich zmagań również zaczynali od ćwierćfinału. Może będzie to dobry prognostyk.

W tym starciu zdecydowanie bliżej mi do NAVI. Mimo że są to drużyny z tego samego regionu, to doświadczenie jest po stronie s1mple’a i spółki. Gambit jest wprawdzie rewelacją minionych miesięcy, jednak jeśli tylko gwiazdy w obozie rywala trafią z formą, mniej utytułowani przeciwnicy nie powinni stanowić dla nich większego problemu. 

Kuba „KubiK” Kubiak

 

sh1ro

vs

   s1mple

+68 K-D +65
1,34 Rating 1,39
12-1 Clutche 3-0
0,54 Zgony na rundę 0,58
fot. DreamHack/Joao Ferreira; fot. ESL/Bart Oerbekke; Dane pochodzą z serwisu HLTV.org i dotyczą głównej części IEM Katowice 2021

Virtus.pro vs Astralis
18:30 (BO3)

Przewidywany skład

Przewidywany skład

Sanjar  „SANJI” Kuliev Andreas „Xyp9x” Højsleth
Timur „buster” Tulepov Peter „dupreeh” Rasmussen
Alexey „qikert” Golubev Lukas „gla1ve” Rossander
Dzhami „Jame” Ali Nicolai „dev1ce” Reedtz
 Mareks „YEKINDAR” Gaļinskis Emil „Magisk” Reif

Jak zareagowałaby polska publiczność na widok niepolskiego Virtus.pro na scenie katowickiego Spodka? Cóż, w tym roku się nie dowiemy. Może w tym przypadku to i lepiej, bo na ewentualne gwizdy VP w takiej formie absolutnie nie zasługuje. Międzynarodowy skład od kilku dobrych miesięcy prezentuje zwyżkową dyspozycję, ale do tej pory nie miał jeszcze okazji przełożyć jej na zmagania z udziałem światowej czołówki. W końcu takowa nastała, a Alexey „qikert” Golubev i spółka zdali test – zameldowali się w fazie pucharowej prestiżowej imprezy, co samo w sobie powinno być już powodem do zadowolenia dla ekipy z regionu CIS. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, czyż nie? Dzisiejszego wieczoru dowiemy się, czy wystarczy go, by połknąć żywcem potężne Astralis, które ostrzy sobie zęby na pierwszy w 2021 roku sukces.

Również i w przypadku tej pary los obu stron na turnieju był niemal identyczny jak w przypadku pary Gambit – NAVI. Virtus.pro, podobnie jak Gambit, również zaczęło zmagania w głównej części imprezy od porażki. Później jednak w dolnej drabince rozwścieczone takim obrotem spraw VP nie oddało rywalom ani jednej mapy, wygrywając trzy kolejne mecze wynikiem 2:0. Duński skład przebrnął natomiast przez zmagania w grupach dużo łagodniej. Po zaledwie czterech rozegranych mapach był on już pewny udziału w play-offach, jednak w decydującym o rozstawieniu starciu z Teamem Spirit górą był zespół ze wschodu. Tak czy siak, porażkę tę należy raczej rozpatrywać w kategorii wypadków przy pracy, bo Skandynawowie przygotowali na IEM naprawdę wysoką formę, jak na liderów światowego rankingu zresztą przystało.

W tym zestawieniu różnica w ograniu na najwyższym poziomie również jest kolosalna. Warto jednak zauważyć, że mniej stabilne ekipy miały problem z pokonaniem Virtus.pro. VP gra bowiem bardzo spokojnego, ułożonego CS-a, ale Astralis potrafi taki styl kontrować i to w moim odczuciu zaważy na korzyść Duńczyków w tym starciu.

Kuba „KubiK” Kubiak

Jame

vs

   dev1ce

+55 K-D +40
1,30 Rating 1,28
4–2 Clutche 1-0
0,52 Zgony na rundę 0,57
fot. DreamHack/Stephanie Lindgren; fot. ESL/Adela Sznajder; Dane pochodzą z serwisu HLTV.org i dotyczą głównej części IEM Katowice 2021

Po więcej informacji na temat turnieju CS:GO w ramach Intel Extreme Masters Katowice 2021 zapraszamy do naszej relacji, do której można przejść po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Po jednej stronie AGO, po drugiej StylDunów. Bratobójczy pojedynek w 5. rundzie Snow Sweet Snow

x-kom AGO miało jak dotychczas dwie okazje, by awansować do kolejnej fazy Snow Sweet Snow, z kolei StylDunów dwukrotnie musiał bronić się przed elimin...