STS
fot. Gdańsk Games/Maciej Kołek, Maciej Kołek/Anonymo Esports, Wojciech Maślanka

Transferowa karuzela nad Wisłą – grudzień 2021

Końcówka roku to często okres zastoju na rynku. Bo ci, którzy mieli coś zmienić, już to zrobili, pozostali natomiast zwykle czekają do stycznia. Ale spokojnie – nie wszystkie obecne na polskiej scenie CS:GO ekipy hołdowały tym założeniom. Co więcej, u części drużyn ze ścisłej czołówki doszło do naprawdę sporych przetasowań. I to sporych na tyle, […]

Końcówka roku to często okres zastoju na rynku. Bo ci, którzy mieli coś zmienić, już to zrobili, pozostali natomiast zwykle czekają do stycznia. Ale spokojnie – nie wszystkie obecne na polskiej scenie CS:GO ekipy hołdowały tym założeniom. Co więcej, u części drużyn ze ścisłej czołówki doszło do naprawdę sporych przetasowań. I to sporych na tyle, że dwie z nich… w ogóle straciły swoje składy. A to oznacza, że pierwsze tygodnie 2022 roku powinny być ciekawe jeżeli chodzi o wydarzenia na nadwiślańskiej transferowej karuzeli. Ale my na razie zostaniemy jeszcze przy grudniu, by szybko podsumować to, co wydarzyło się w minionych 31 dniach. No to czas, start!

Anonymo Esports

Obecny skład

Paweł „innocent” Mocek
Patryk „Demho” Tomaszewski
Michał „snatchie” Rudzki
Karol „rallen” Rodowicz
                                                                                                         
Adrian „IMD” Pieper (trener)

Przyszli

Odeszli

Janusz „Snax” Pogorzelski

Startując z nową drużyną wyznaczyłem sobie cele, uważałem, że bez problemu jesteśmy w stanie je zrealizować, ale jednak okazało się inaczej. Po ESL Conference wchodząc na TS-a czy CS-a czułem zwątpienie i nie otrzymywałem od gry takiej radości jak zawsze. Czas na reset, cieszę się, że niebawem wrócę świeży i gotowy na kolejne wyzwania – przyznał Janusz „Snax” Pogorzelski po tym, jak Anonymo Esports poinformowało, że mistrz świata z 2014 roku przechodzi na ławkę rezerwowych. Dla wielu ruch ten był zresztą ogromnym zaskoczeniem. Co ciekawe, chwilę później 28-latek powrócił jeszcze na krótko do składu i pomógł w sięgnięciu po triumf w Gdańsk Games, po czym… pożegnał się z organizacją definitywnie.

Powodem zakończenia tej współpracy, która ostatecznie nie przyniosła oczekiwanych sukcesów, miała być odmienna wizja w kwestii budowy składu na sezon 2022. Budowy, bo ekipa ma przejść przecież małą rewolucję. Jej „efekty” widzieliśmy już zresztą w Gdańsku, gdzie drużynę jako zmiennicy wspomagali Oskar „oskarish” Stenborowski i Filip „tudsoN” Tudev. Potem pojawiły się zresztą doniesienia, jakoby ten pierwszy miał faktycznie trafić do Anonymo na stałe. Mówiono również o osobie Arka „Vegiego” Nawojskiego, który miałby zostać następcą Karola „rallena” Rodowicza. Niemniej szybko okazało się, że nic nie jest jeszcze przesądzone, a niepewna pozostaje przyszłość chociażby Michała „snatchiego” Rudzkiego i wspomnianego już tudsoNa.

HONORIS

Obecny skład

Wiktor „TaZ” Wojtas
Filip „NEO” Kubski
Kamil „reiko” Cegiełko
Sebastian „fr3nd” Kuśmierz
Mikołaj „mouz” Karolewski
                                                                                                         
Jędrzej „bogdan” Rokita (trener)

Przyszli

Odeszli

Jędrzej „bogdan” Rokita (t) Illuminar

HONORIS przeszło długą drogę. Od projektu, który wielu uważało za porażkę, aż do zespołu mistrza Polski. W międzyczasie nie obyło się oczywiście bez zmian personalnych, o ile jednak, jak się wydaje, wielkie H na dłuższy czas znalazło odpowiednią kompozycję graczy, tak z trenerem od dawna ma problem. Przez dziesięć miesięcy funkcję szkoleniowca pełnił Robert „mSr” Pieńkowski, ale w czerwcu niespodziewanie zrezygnował z posady. W efekcie część jego obowiązków przejął dotychczasowy analityk, Szymon „Nodsury” Kościelniak. Ale i on długo w zespole nie zabawił, bo już w listopadzie go nie było, przez co jego byli podopieczni pojawili się na katowickich finałach ESL Mistrzostw Polski bez wsparcia zza pleców.

Ale to ma się wreszcie zmienić. Jeszcze przed końcem roku wiosenni triumfatorzy ESL MP ogłosili, że ich nowym trenerem zostanie znany z AVEZ Esport i Illuminar Gaming Jędrzej „bogdan” Rokita. Ale na tym nie koniec, bo organizacja planuje zbudować cały sztab szkoleniowy, który wspomagać będzie bogdana w pracy, a w dłuższej perspektywie przyczyni się do poprawy osiąganych przez skład wyników. Pomóc ma w tym m.in. angaż aystenta oraz trenera mentalnego. – Psycholog ma pomóc nam wszystkim wyciągnąć z zespołu cały potencjał, który w nim drzemie – przyznał Rokita w niedawnej rozmowie z naszym serwisem.

Illuminar Gaming

Obecny skład

Błażej „zaNNN” Bączkowski

Przyszli

Odeszli

Oskar „oskarish” Stenborowski
Łukasz „mwlky” Pachucki
Martin „maaryyy” Nakonieczny
Tomasz „tomiko” Uroda
Jędrzej „bogdan” Rokita (t) HONORIS

Gdy Illuminar Gaming postanowiło stworzyć nowy skład, oparty w dużej mierze o młodzież, można było mieć nadzieje. Na papierze wszystko zapowiadało się nawet interesująco, a nadzieje rozbudził nie najgorszy występ w Superpucharze Polskiej Ligi Esportowej. Problem w tym, że zdobyte nad Bałtykiem wicemistrzostwo było jedynym sukcesem tej drużyny, na co wpływ miało kilka czynników. Nie bez znaczenia był fakt, że po zaledwie dwóch miesiącach na ławce rezerwowych wylądował Łukasz „mwlky” Pachucki, a jego następcy nie znaleziono. Zamiast tego swoich podopiecznych na serwerze wspomagał trener, Jędrzej „bogdan” Rokita, efekt był więc łatwy do przewidzenia.

Dlatego też w grudniu podjęto drastyczną decyzję i rozwiązano cały zespół, pozostawiając w organizacji jedynie Błażeja „zaNNNA” Bączkowskiego. Pozostali natomiast odeszli. – To moment, w którym drużyna wkracza w fazę restrukturyzacji po długim sezonie rozgrywek. Aktualnie sztab szkoleniowy będzie skupiał się na utworzeniu nowej kadry, która ustawi poprzeczkę jeszcze wyżej i powalczy o najwyższe lokaty na polskiej jak i europejskiej scenie najpopularniejszego FPS-a w esportowym świecie – napisano wówczas w oficjalnym komunikacie. I cóż, podniesienie poprzeczki wyżej w tym wypadku nie będzie raczej należeć do szczególnie wymagających zadań.

Izako Boars

Obecny skład


Przyszli

Odeszli

Mateusz „TOAO” Zawistowski ex-Izako
Daniel „STOMP” Płomiński
Paweł „byali” Bieliński ex-Izako
Arek „Vegi” Nawojski ex-Izako
Karol „Enzo” Lasota ex-Izako
Wojciech „darchevile” Klęba
Bartosz „Hyper” Wolny (t) ex-Izako

Potencjalnych zmian w szeregach Izako Boars tak naprawdę można było się spodziewać. Wiele osób je przecież zapowiadało, a i osiągane przez zespół wyniki były… Cóż, różne. Ekipa miała bowiem spore problemy z ustabilizowaniem swojej formy i niewiele brakowało, a już w październiku dokonałaby podwójnej zmiany. Wtedy na wylocie mieli znajdować się Mateusz „TOAO” Zawistowski i Karol „Enzo” Lasota, którzy ostatecznie zachowali jednak swoje miejsce w składzie. Doszło natomiast do roszady na posadzie prowadzącego, gdyż tym niespodziewanie został Paweł „byali” Bieliński. Problem w tym, że mistrz świata z 2014 roku po krótkim czasie złamał rękę, co wyeliminowało go z gry do końca roku.

Wtedy zaangażowano Wojciecha „darchevile’a” Klębę, wobec czego pozostawało pytanie, co z nim będzie, gdy Bieliński wróci już do sprawności. Niemniej dziś wiemy już, że w Dzikach Izaka nie pozostanie ani darchevile, ani byali. Ba, nie pozostaną w nich również pozostali zawodnicy, bo dość niespodziewanie ogłoszono, że współpracę z organizacją kończy cały dotychczasowy skład! Na ten moment dalsze kroki IB na scenie CS:GO nie są znane, wiadomo natomiast, że czterech członków drużyny oraz trener postanowiło trzymać się razem. Każdy z nich będzie co prawda szukać nowego pracodawcy, ale jednocześnie są oni skorzy, by wspólnie dołączyć pod skrzydła istniejącej już formacji.

PGE Turów Zgorzelec

Obecny skład

Karol „repo” Cybulski
Kamil „suonko” Węgrzynkiewicz
Adrian „SAYN” Łączyński

Przyszli

Odeszli

Piotr „Frontsiderr” Moś
Mikołaj „Miki” Szemraj

Spokojnie możemy nazwać PGE Turów Zgorzelec stałym bywalcem naszych comiesięcznych podsumowań. Podopieczni klubu koszykarskiego z Dolnego Śląska z zatrważającą regularnością dokonywali w swoim składzie kolejnych roszad, które nie omijały prawie nikogo. Prawie, bo jako jedyny, niezmiennie, na swoim fotelu od stycznia wytrwał Karol „repo” Cybulski. Niemniej pozostali jego koledzy nie mieli tyle szczęścia. Jedni odchodzili, inni przychodzili, a jeszcze inni, jak Adrian „SAYN” Łączyński, zdążyli przyjść, odejść, a następnie przybyć ponownie. Spokojnie możemy więc nazwać Turów godnym następcą Pompa Teamu czy też dawnego Izako Boars.

Tym bardziej że ekipa nawet pod koniec roku nas nie zawiodła i dokonała kolejnych personalnych roszad! W pierwszej połowie grudnia z zespołem pożegnał się pozyskany w maju Piotr „Frontsiderr” Moś, ale to nie był koniec. Ostatniego dnia grudnia poza składem znalazł się także Mikołaj „Miki” Szemraj, który związał się z Turami we wrześniu. Tym samym drużyna skurczyła się do zaledwie trzech nazwisk, bo poza wspomnianymi już repo i SAYNEM pozostał w niej również Kamil „suonko” Węgrzynkiewicz. Pytanie tylko, co dalej? Pytanie w pełni zasadne, bo formacja ze Zgorzelca nie może w nieskończoność szukać odpowiedniej dla siebie piątki. Bo nie może, prawda?

Tarczyński Protein Team

Obecny skład


Przyszli

Odeszli

Michał „mchk” Bartosiak
Bartłomiej „Masked” Trybuła
Szymon „sk1tt” Rogoziński
Adrian „Bojjar” Bojar
Rafał „sNx” Snopek
Damian „MdN” Kisielewski (t)

Latem Tarczyński Protein Team postawił na świeży start. Organizacja pozyskała wówczas skład występujący wcześniej pod banderą M1 EDEN i wraz z nim miała podjąć kolejną próbę zawojowania krajowego podwórka. Próbę raczej średnio udaną, bo finalnie TPT nie zachwyciło ani w ESL Mistrzostwach Polski, ani w Polskiej Lidze Esportowej. Tyczy się do szczególnie PLE, bo tam podopieczni Damiana „MdN-a” Kisielewskiego wygrali zaledwie jedno z dziewięciu spotkań i fazę zasadniczą dywizji mistrzowskiej zakończyli na mało zaszczytnym ostatnim miejscu. Nieco lepiej było w ESL MP, bo tam zespół awansował do play-offów, ale odpadł z nich już po jednym meczu.

Tak więc w grudniu kolejni członkowie drużyny zaczęli jeden po drugim informować, że wraz z końcem roku dobiegną końca ich umowy, a co za tym idzie, zakończy się też ich współpraca z organizacją. A to oznacza, że Tarczyński będzie musiał po raz trzeci stworzyć ekipę, która będzie reprezentować jego barwy. Pytanie tylko, czy faktycznie to zrobi? Na ten moment formacja nie określiła się jednoznacznie w kwestii swoich planów na przyszłość, to też nie można mieć pewności, czy TPT jeszcze powróci, czy też dołączy do długiej listy projektów, które po pewnym okresie istnienia odeszły do lamusa, gdyż nie przynosiły oczekiwanych efektów. Czas pokaże.


Wszystkie comiesięczne raporty transferowe z cyklu „Transferowa karuzela nad Wisłą” znaleźć można pod tym adresem.

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Kto, skąd i dokąd – transfery na scenie CS:GO

Major CS:GO to dla wielu organizacji magiczna granica, za którą zaczynają się transferowe przepychanki. Zmieniają ci, którym w ogóle nie udało się dos...