STS
Trymbi, Rogue, Worlds 2021
fot. Riot Games/Lance Skundrich

Trzech Polaków z tarczą, dwóch na tarczy. Podsumowanie pierwszego dnia LEC

Za nami pierwszy dzień inaugurujący wiosenny sezon League of Legends European Championship. Na brak emocji nie mogliśmy narzekać, bo spotkania otwierające split przyniosło ich od groma. Pierwsze kolejki cechują się również dużą liczbą niespodzianek. W tym wypadku jednak jedynym zaskoczeniem w ostatecznym wyniku było pierwsze ze spotkań. Co jeszcze działo się podczas piątkowych zmagań? Spójrzcie […]

Za nami pierwszy dzień inaugurujący wiosenny sezon League of Legends European Championship. Na brak emocji nie mogliśmy narzekać, bo spotkania otwierające split przyniosło ich od groma. Pierwsze kolejki cechują się również dużą liczbą niespodzianek. W tym wypadku jednak jedynym zaskoczeniem w ostatecznym wyniku było pierwsze ze spotkań. Co jeszcze działo się podczas piątkowych zmagań? Spójrzcie sami.

Superdrużyna zawodzi na start LEC

Trudno było sobie wyobrazić lepsze otwarcie kolejnego sezonu europejskich rozgrywek, niż sprawdzenie tego, co przygotował dla nas Team Vitality. Sam pojedynek o przyspieszony puls zadbał już w fazie wyboru bohaterów, gdzie po raz pierwszy w profesjonalnych rozgrywkach mogliśmy oglądać Akshana, który wylądował w rękach Luki „Perkza” Perkovića. Debiut zarówno Zbuntowanego Strażnika jak i Chorwata był dość niemiły. 23-latek dziewiczy pojedynek w barwach Pszczół zakończył z bilansem 0/6. Zresztą sam mecz był bez dwóch zdań kontrolowanym zwycięstwem mistrzów Europy, którzy świetnie zaprezentowali się na Polach Sprawiedliwości. Pełną relację z tego spotkania możecie znaleźć tutaj.

Drugi pojedynek przebiegł już raczej wedle oczekiwań. O formę Rogue przed startem meczu mogliśmy się obawiać. Wszak zespół opuściło dwóch najbardziej istotnych graczy, którzy zostali zastąpieni nieznanymi dotąd światu LEC zawodnikami. Jak się okazało, nasze obawy były zbędne. Łotrzyki szybko przejęły inicjatywę w spotkaniu i pewnie kroczyły do zwycięstwa. Te ostatecznie miało miejsce w okolicach 27. minuty. Pełną relację z tego spotkania możecie znaleźć tutaj.

Faworyci górą w dwóch wyrównanych pojedynkach

Zaraz po przerwie na Summoner’s Rifcie zameldowali się gracze G2 Esports oraz EXCEL ESPORTS. Marcin „Jankos” Jankowski i jego nowa ekipa mogła w końcu pokazać, że dokonane zmiany w zespole są jak najbardziej słuszne. Początkowo faktycznie nie mogliśmy przyczepić się do żadnych Samurajów. Ci skrzętnie zdobywali przewagę i świetnie radzili sobie na mapie. Czar prysł, bowiem XL znalazło odpowiedzi na zagrania przeciwnika i wyrównało wynik. Remis to swoją drogą drugie imię tego spotkania, bowiem mogliśmy go oglądać jeszcze kilkukrotnie. Pojedynek był na tyle zacięty, że o wyniku spotkania musiała rozstrzygnąć walka o Starszego Smoka. Tę zwyciężył „Rzeźnik z Poznania”, co pozwoliło na rozprawienie się z rywalem i zakończenie batalii. Pełną relację z tego spotkania możecie znaleźć tutaj.

Podobnie wyglądało też starcie Misfits Gaming oraz Astralis. Tam jednak to Oliver „Dajor” Ryppa i spółka niespodziewanie zdobyli przewagę, wyłapując trójkę rywali i zgarniając wzmocnienie Nashora. MSF natomiast szybko się obudziło i zniwelowało deficyt w złocie. Później Lucjan „Shlatan” Ahmad i jego kompani radzili sobie już tylko lepiej. Jedna walka dała im prowadzenie, którego nie wypuścili już do końca gry. Podopieczni Baltata „AoDa” Alin-Cipriana co prawda próbowali się jeszcze bronić, ale na próbach się skończyło. Pełną relację z tego spotkania możecie znaleźć tutaj.

Na koniec dnia Fnatic zmierzyło się z Teamem BDS. Ku zaskoczeniu to nowa organizacja na mapie LEC zdobyła początkową przewagę, zaskakując przeciwników. Z czasem ta zaczęła się kurczyć, aż ostatecznie szala zwycięstwa przechyliła się na stronę czarno-pomarańczowych. Ekipa Jakuba „Cinkrofa” Rokickiego zdołała jeszcze raz wrócić do spotkania i była już bardzo blisko od sprawienia niespodzianki na koniec dnia. Tak się jednak nie stało, bowiem BDS podczas naporu na wrogie struktury zostało zainicjowane i zniszczone przez Eliasa „Upseta” Lippa i jego towarzyszy. W ten sposób to Fnatic mogło zakończyć dzień z punktem w klasyfikacji, na który polski dżungler musi jeszcze poczekać. Pełną relację z tego spotkania możecie znaleźć tutaj.

Tak wyglądają wyniki pierwszego dnia pierwszej kolejki LEC 2022 Spring:

14 stycznia
18:00 MAD Lions 1:0 Team Vitality BO1
19:00 Rogue 1:0 SK Gaming BO1
20:00 G2 Esports 1:0 EXCEL ESPORTS BO1
21:00 Misfits Gaming 1:0 Astralis BO1
22:00 Team BDS Team BDS 0:1 Fnatic BO1

Już jutro wracamy ze zmaganiami, a drugi dzień otworzy spotkanie Rogue kontra Misfits Gaming. Ten, oraz wszystkie inne mecze wiosennego splitu LEC będziecie mogli obejrzeć z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz w serwisie YouTube, a także na oficjalnej transmisji na LoL Esports. Pierwszy mecz zaplanowany jest na godzinę 17:00. Po więcej informacji dotyczących tej odsłony czołowych europejskich rozgrywek zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

LEC

Tagi: , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Fnatic lepsze od Teamu BDS. Cinkrof i spółka z porażką w pierwszym meczu w LEC

To koniec pierwszego dnia zmagań zespołów w League of Legends European Championship Spring 2022. Powrotu na scenę najbardziej prestiżowych rozgrywek e...